
Czytając między wierszami...
wtorek, 1 listopada 2011
W drodze

piątek, 16 września 2011
...niebieskie migdały...
A tu szaleństwo i zamęt, lektury, referaty, prace maturalne, wyszukiwanie, drukowanie, kserowanie, wypożyczanie... Ja chyba jeszcze nie wróciłam z urlopu.
Jakiś odcień nieobecności mam za skórą nieustannie... :)
A jeśli chodzi o poprzedni wpis...
Udało się :)
środa, 15 czerwca 2011
czwartek, 2 czerwca 2011
!
do nowej wystawki w czytelni, której hasło przewodnie brzmi:
'...a Ty znalazłeś już swoją Nibylandię ? :)'
Ponad połowę już mam i zagłębiam się dalej w mroczne zaułki Internetu.
I na co się natknęłam ?
poniedziałek, 30 maja 2011
przenikanie
Czuję się wtedy bardziej.. świadoma siebie...:)
Lubię być.
sobota, 28 maja 2011
1. To fix myself
Stan mojego zdrowia można określić jako utrzymujący się przy dolnej granicy. A było tak pięknie.. Straciłam wszelkie siły i motywację, którą pieczołowicie gromadziłam na biurku pod oknem. Zniknęło poczucie spokoju i harmonii, nie mam również węchu i smaku. Zagościł u mnie katar, kaszel, gorączka, osłabienie, czasem wpadną drgawki i ból gardła. Wszyscy razem + kot robimy imprezę w wyludnionym domu ;) Impreza polega na szalonym przygotowywaniu posiłków, absolutnie zakręconym dolewaniu soku malinowego do herbaty, jedzeniu czosnku i cytryny i mrożącym krew w żyłach łykaniu kolorowych tabletek ! - dajemy czadu ;)
Śniły mi się dziś koty, ptaki i rój pszczół... Siedziałam też na bramce od ogrodu i miałam lat 13. Za to właściwie jestem wdzięczna podwyższonej temperaturze. Obrazy są wyraźne i dość sugestywne. A ostatnio ze snami różnie bywało.. Najczęściej niestety, błądziłam we mgle.
Oczy:


