Tym razem wiosna eksplodowała nie jak zazwyczaj znakami zapytania, które kiwały się rytmicznie do przodu i tyłu..., ale barwnymi wykrzyknikami :) Dodatkowo, większość wielokropków zmieniła się w pojedyncze kropki. Mniej chwiejnie, bardziej stabilnie. A niebo chwilami cudnie mruczy :)
... obudziło mnie mrrrrrr, ale to nie było niebo!
OdpowiedzUsuń na zawszeCzy wiesz, że kocie mruczenie ma korzystny wpływ na regenerację kości, ścięgien, mięśni i wiązadeł? Naukowe badania pokazują, że kot mruczy nie tylko by wyrazić zadowolenie. Natura wyposażyła dachowce i ich większych kuzynów w niesamowitą zdolność regeneracyjną. Naukowcy zbadali, że stałe wibracje o częstotliwości 25 -125 Hz wspomagają regenerację kości, ścięgien, wiązadeł i mięśni i przynoszą ulgę w bólu. Takie właśnie drgania wytwarza kot, który leży nam na kolanach. Najszybsza regeneracja kości zachodzi przy 25 i 50 Hz a to maksimum natężenia mruczenia niemal wszystkich gatunków kotów. Kolejne wartości maksymalnego natężenia przypadają na 100 i 120 Hz, a te wpływają pozytywnie na leczenie choroby płuc i regenerację wiązadeł. Nasuwa się wniosek, że natura wyposażyła koty w moc regeneracji, samoodnawiania się. Ha, przecież mówi się, że kot ma dziewięć żyć i coś w tym musi być,a ludowa mądrość zaś, że kot kładzie się na chorym miejscu i je leczy. W pewien sposób „wyczuwa” chorobę, a wytwarzane przez niego drgania wspomagają regenerację.
ps. a więc, warto zaprzyjaźnić się z kotem, by skorzystać z jego niezwykłych mocy.
luna S-T